Zarejestruj się!
Wirtualne Mapy - społeczność turystów. Dołącz do nas aby czytać całość artykułów i komentować!
Zbigniew Głąb
Autor
Kategorie
Wydarzenia / Podróżowanie i transport /
Mapy
Powiększ mapę

Czy nowe lotnisko się opłaci?

Czy nowe lotnisko się opłaci?

Od grudnia 2012 roku możemy latać z nowego lotniska ulokowanego w Świdniku pod Lublinem. Gdzie dolecimy i jakie są perspektywy dla nowej inwestycji?

Lubelskie (w właściwie Świdnickie) lotnisko działa już do kilku dni. Loty przebiegają bez zakłóceń, a jedynym problemem jak dotąd było opóźnienie z powodu kłopotów z bagażami na lotnisku w Londynie. Pierwsi pasażerowie są zadowoleni, zwłaszcza ci mieszkający w najbliższej okolicy. Mieszkańcy Świdnika czy Lublina, w zależności od miejsca zamieszkania, mogą dotrzeć na lotnisko nawet w pół godziny. Dla szczęśliwców cała podróż do Londynu skraca się do 3 godzin.


Na razie lubelskie lotnisko obsługiwane jest przez dwóch przewoźników: Ryanair i Wizzair. Dzięki pierwszemu możemy polecieć do Londynu (Stansed) i Dublina. Loty do Londynu (i z powrotem) odbywają się w poniedziałki, środy i piątki - jednak nie we wszystkie, dobrze więc uważnie śledzić rozkład lotów.

Galerie

IMG_3002
IMG_2995
Andrzej Dzirba
świdnik w XXI wieku! gratulujemy
  • 23/12/2012
  • ·
  • Lubię
  • ·
Stefan Cebula
W PRL-u Świdnik znany był z motocykli. Świdnicki WSK był obok WFM najbardziej popularną marką. Był to jednak motocykl dla ludu, nie to co Junak.
  • 24/12/2012
  • ·
  • Lubię
  • ·
Zbigniew Głąb
zdaje się, że mój dziadek miał WSKę. Był listonoszem na wsi i pojazd bardzo się przydawał. Ale za naszych czasów stał już w stodole bez szans na renowację.
Wychodzi na to, że Świdnik z motocykli przesiadł się na samoloty. Zobaczymy co z tego wyjdzie.
  • 24/12/2012
  • ·
  • Lubię
  • ·
Stefan Cebula
W PRL-u liczba dostępnych marek motocykli była bardzo ograniczona (jak zresztą wszystkiego). Na czele był Junak, klasa średnia to Jawa (chyba czeska), potem jeszcze SHL, a plebs to WFM i WSK.
  • 24/12/2012
  • ·
  • Lubię
  • ·
Zbigniew Głąb
mój drugi dziadek miał sporo motorów. Pierwsze były zdobyczne na Niemcach. Dzidek miał BMW z wermahtu. No a potem iża i jawę (faktycznie była czeska). Niestety znam to tylko z opowiadań, bo dziadek sprzedał ostatni motor jakieś 40 lat temu i odtąd chodzi na piechotę i sobie chwali
  • 24/12/2012
  • ·
  • Lubię
  • ·
Daniela Tyc
osobiście bardzo się cieszę, że jest lotnisko w Świdniku , mimo że mieszkam w bardzo wielkiej głuszy to mam nadzieję skorzystać z tego lotniska ale teraz oczekuję na tanie połączenia krajowe, mimo że drogi są coraz lepsze to wyjazd na drugi koniec polski do przyjemności nie należy , a samolotem s...
  • 11/01/2013
  • ·
  • Lubię
  • ·
Zbigniew Głąb
jakby uruchomili połączenia do Łodzi to bylibyśmy prawie sąsiadami
  • 11/01/2013
  • ·
  • Lubię
  • ·
Stefan Cebula
Jak się mieszka w bardzo wielkiej głuszy, to warto opanować lot na miotle. Jest tradycyjny, staropolski środek lokomocji, bardzo praktyczny i ekologiczny.
  • 13/01/2013
  • ·
  • Lubię
  • ·
Zbigniew Głąb
tylko trochę wieje. a jak deszcz pada to już zupełna klapa
  • 13/01/2013
  • ·
  • Lubię
  • ·
Daniela Tyc
zgadza się ale trzeba mieć uprawnienia a do tego muszę jeszcze dojrzeć,może kiedyś spotkamy się lecąc na tych miotłach , tylko nie wiem na czym latają czarownice-płci męskiej
  • 14/01/2013
  • ·
  • Lubię
  • ·
Stefan Cebula
Ale ja nie mam komina, tylko kaloryfer, więc musiałbym startować na odkurzaczu, a to działa na prąd i trzeba mieć ze sobą jakieś źródło zasilania.
  • 14/01/2013
  • ·
  • Lubię
  • ·
Zbigniew Głąb
ale czy do startu na miotle potrzeba komina? czy wystarczy pas startowy
  • 15/01/2013
  • ·
  • Lubię
  • ·
Andrzej Dzirba
uuu - to i ja się przyłączę do latania
  • 15/01/2013
  • ·
  • Lubię
  • ·
Zerknij na obrazek ...
Reload Image
... i wpisz cyferki, które widzisz w pole powyżej